Posty

Słowianka. Pierwsze podskoki zimy. Dzień 2.

Obraz
Zejście do Juszczyny. Nowy dzień, nowe rozdanie. Słowianka o poranku błyszczy. Pogoda zupełnie inna niż w sobotę. Szary chłód zastąpiło mocne słońce. Zejście niebieskim a potem żółtym szlakiem do Juszczyny przez Przypór to sama przyjemność. Piękne widoki, biały szron na drzewach i trawach, lekka mgła w dolinach. Nie ma co pisać, zdjęcia lepiej to pokażą!

Słowianka. Pierwsze podskoki zimy. Dzień 1.

Obraz
Po dwóch ostatnich, nużących, tygodniach spędzonych nad projektami przecisków dla dużego i ponoć ważnego dla kraju, gazociągu miałem wszystkiego dokładnie dość. Od grodzic G62, dwuteowników HEB260 czy HEB300 kręciło mi się w głowie, rurami DN1219 SAWH L485ME po prostu rzygałem. Na szczęście są góry: łagodne i spokojne Beskidy. Zaproszenie na slajdowisko na Słowiance ciągle w mocy. Jadę! Pierwszych podskoków zimy sezonu 2014/2015 było mi dane zaznać w Beskidzie Żywieckim.  Węgierska Górka. Forty. Poranny pociąg do Węgierskiej Górki i w pierwszej kolejności zwiedzanie fortyfikacji. Nie jest to dla mnie nic nowego: wiele lat temu, jeszcze w ramach jakiejś szalonej wycieczki klasowej w liceum wszystkie z pięciu fortów zwiedziłem i zobaczyłem. Teraz postanowiłem to odświeżyć i skonfrontować z rzeczywistością to co pozostało w zakamarkach pamięci. Westerplatte południa. Na początku kampanii obronnej we wrześniu 1939 roku stosunkowo nieliczne polskie siły powstrzymały w tym miejsc...

(C) Hrobacza Łąka.

Obraz
Święto Niepodległości w górach. Są tacy którzy wolą bić się lub rzucać petardami i kamieniami na głównych ulicach stolicy - my wolimy szum drzew na beskidzkich grzbietach. Jednodniowa wycieczka w Beskid Mały. Kolejna biała plama na turystycznej mapie zlikwidowana. Aż dziwne że tak długo się utrzymała, wszak to tak blisko... ale może właśnie dlatego że tak blisko...? Międzybrodzie Bialskie Żarnówka - Nowy Świat - Gaiki - Przełęcz u Panienki - Hrobacza Łąka - Międzybrodzie Bialskie Żarnówka. Hrobacza Łąka (t. Chrobacza Łąka, 828 m n.p.m.) – szczyt górski w Beskidzie Małym. Na szczycie stoi oświetlony nocą stalowy krzyż (dawniej na miejscu krzyża stała drewniana wieża triangulacyjna). Znajduje się tu także schronisko turystyczne (Schronisko na Hrobaczej Łące). Ze szczytu rozpościera się panorama Beskidu Małego (Żar, Magurka Wilkowicka), Beskidu Żywieckiego (Pilsko, Rysianka). Przy dobrej przejrzystości powietrza widoczna jest Babia Góra oraz Tatry (głównie Tatry Zachodnie). N...

Frydman. Kościół gotycki.

Obraz
Drugi dzień eskapady pienińskiej poświęcamy na zwiedzanie zabytków. Biało tynkowany kościół we Frydmanie, dobrze widoczny z okolicznych gór, kusił od dawna. Teraz przyszła jego kolej. Zwiedzamy otoczenie, zaglądamy przez kratę kruchty do środka. Na terenie dawnego przykościelnego cmentarza znajdujemy kilka pojedynczych, starych nagrobków. Jest opisany po niemiecku, jest opisany w języku węgierskim... Uwielbiam narodową nieokreśloność pogranicza... Frydman (słow. Fridman, węg. Frigyesvágása, niem. Friedmann), wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie nowotarskim, w gminie Łapsze Niżne. Położona jest w regionie geograficznym Kotlina Nowotarska i historyczno-etnograficznym Spisz, w miejscu gdzie rzeka Białka wpada do Zbiornika Czorsztyńskiego. Jedna z najbardziej atrakcyjnych wsi Podtatrza w Polsce, pochodzi z przełomu XIII i XIV wieku. Na rynku znajduje się wczesnogotycki kościół św. Stanisława, z wyjątkową wieżą zwieńczoną późnorenesansową attyką oraz ośm...

Kasztel we Frydmanie czyli jak zniszczyć zabytek.

Obraz
Kasztel we Frydmanie na polskim Spiszu. Brzmi dobrze. Aż nadto dobrze, jak to się stało że wcześniej nie słyszałem o tym zabytku? Obronne dwory w Polsce to dla mnie właściwie tylko dwa obiekty: dwory w Szymbarku i Pabianicach. Oba niegdyś widziane na własne oczy, Szymbark nawet zwiedzony w środku choć oglądanie pustych murów w trakcie niedokończonego wtedy jeszcze remontu trudno nazwać zwiedzaniem. O kasztelu we Frydmanie jednak nie słyszałem, nie znalazłem o nim żadnej wzmianki w jakiejkolwiek książce traktującej o historii architektury, która przewinęła się przez moje ręce. Tajemnica wyjaśniła się na miejscu! Tak naprawdę to co do dziś pozostało po dawnym dworze obronnym to żałosne resztki. Nie pod względem rozmiarów ale stanu zachowania dawnej, jeszcze renesansowej, formy. Po krótce: całość wygląda dziś jak kamienica komunalna z dziwacznymi dachami namiotowymi i dobudowanym szczytem. Tak się z tym obiektem obeszła historia i własność prywatna. Kasztel został zbudowany przez Jerze...