Jaworzyna Krynicka.
Sprawy w szerokim świecie potoczyły sie gwałtownie i w kierunku niezbyt korzystnym i wyczekiwanym. Zjadliwy wirus krąży po Europie jak sławetne widmo komunizmu i w związku z tym planowany od dawna wyjazd do Bergamo upadł w całości. Podejmujemy szybką decyzję by coś z tego wszystkiego uratować. Wybór pada na Beskid Sądecki, Krynica Zdrój i okolice. Wyjazd jeszcze w piątek po pracy tak więc cała sobota w górach. Jaworzyna Krynicka. W sobotnie przedpołudnie wysiadamy z lokalnego autobusu w Złockiem, u stóp Jaworzyny Krynickiej. Jest dość ciepło, śniegu w dolinach zupełnie brak. Na niewysokim grzbiecie stoi cerkiew p.w. świętego Dymitra. Trójbryłowa, w całości drewniana świątynia z efektowną, opartą na wysokim tamburze, kopułą nawy. Kiedyś grekokatolicka, dziś jest po prostu kościołem rzymskokatolickim. Wejście do środka niestety niemożliwe, świątynia jest zamknięta i musimy zadowolić się tym co widać z zewnątrz. Od cerkwi szlak łagodnie podchodzi szerokim grzbietem by w końcu dotr...