Dwa kościoły. Romańskie, czyli bardzo stare. Ostatnia służbowa wycieczka na Jurę obfitowała w perełki natury architektonicznej. Pomijając budowę którą było mi dane zaliczyć udało się zobaczyć kilka ciekawych obiektów. Na pierwszy rzut dwa okazy architektury romańskiej. Jeden dość mocno przebudowany i nie przypominający formy średniowiecznej, drugi doprowadzony dziś do stanu pierwotnego, czysto romańskiego. Pogoda dopisała, na jurajskich wzgórzach mocne słońce wytapiało mokry śnieg. Kościół św. Jakuba Starszego Apostoła w Gieble. Dokładna data budowy kościoła jest nieznana, na podstawie analizy architektoniczno-budowlanej ustalono, że został wzniesiony w połowie XII wieku. W stanie praktycznie niezmienionym przetrwał aż do początku XX wieku. W latach 1900-1912 została przeprowadzona gruntowna przebudowa kościoła. Pierwotna konstrukcja (prezbiterium i wschodnia część nawy) zostały nadbudowane o ok. 1 metr. Sama nawa została przedłużona w kierunku zachodnim, a orygina...
2 maja 2010. Wiele razy jechałem pociągiem na trasie od Piwnicznej do Muszyny. Pierwszy raz jeszcze w głębokiej komunie, gdzieś w okolicy końca liceum. Ilekroć gapiłem się przez brudne okna wagonu i wypatrywałem tego co widać na południu to moim oczom jawiła się mętna i wzburzona woda Popradu i nieznane, tajemnicze wręcz, góry. Gdzieniegdzie mała przytulona do brzegu rzeki wioska. Wtedy, gdy jeszcze wzdłuż granicy, co kawałek albo i częściej, stał wojak WOP-u z kałachem, kraina ta wydawała się odległa i niedostępna tak jak jakieś lasy tropikalne na Borneo albo innej Sumatrze. Podzwrotnikowe, wilgotne skojarzenia tym silniej narzucały się z powodu częstych w dolinie Popradu mgieł. Mgieł częstych właśnie w letnie dni o poranku, kiedy to zazwyczaj dojeżdżałem w Beskid Sądecki "nieistniejącym" już dzisiaj pociągiem przyśpieszonym relacji Gliwice-Krynica Zdrój. Czasy się zmieniły. Władza i system także. Teraz mamy Eurosojuz, a z nim w komplecie traktat z Schengen. Teraz granica ...
Komentarze
Prześlij komentarz
Wpisz swój komentarz...