Wrzesień 2008 Drugą górą "zdobytą" podczas mojego epizodu gdańskiego była Góra Szwedów na Helu. Góra, której oszałamiająca wysokość sięga ... tak sięga... 19 metrów ponad poziom morza. Szok! Oczywiście Góra Szwedów to tylko jedna z wielu atrakcji na Helu, wcale nie najważniejsza, być może tylko przeze mnie zauważona gdy inni bez żalu ją mijają. Ale mogę powiedzieć sobie że zdobyłem szczyt. I było to pod paroma względami szczególne wejście: Góra Szwedów jest najniższą górą jaką zdobyłem! Wiodąca dotąd pod tym względem prym, Kawcza Góra na Wolinie jest wyższa o 7 metrów. Oczywiście za pełnoprawny, choć niski, szczyt uznaję coś co jest oznaczone na popularnych mapach zarówno nazwą jak i kotą wysokościową, By zdobyć Górę Szwedów odbyłem podróż która w sumie składała się z dwóch lotów samolotem i jednego rejsu statkiem - choć to brzmi nieprawdopodobnie to było tak w istocie. Tak więc proszę się ze mnie nie śmiać :-) ... zresztą, by nie było zbyt łatwo z tym podejśc...