Wieczór na Równicy.
Turystyka w czasach zarazy #23.
Krótki, czwartkowy, popołudniowy, a praktycznie wieczorny wypadzik na Równicę w Beskidzie Śląskim. Szybki skok autem po pracy, krótka trasa i kolacja w knajpce na górze. Góry mokre i wilgotne po deszczach i ulewach, błocko, mgły snujące się w dolinach. I niemal zupełny brak ludzi. Bajka. Wejście z Ustronia Doliną Gościeradowca obok Kamienia Ewangelików.
Komentarze
Prześlij komentarz
Wpisz swój komentarz...