Nagły powrót zimy w połowie kwietnia. Krokusy na Polanie Chochołowskiej przysypał śnieg. Całość bardziej przypominała jakieś fioletowe szparagi niż kwiaty. Ale też pięknie!
20 stycznia 2009. Na stare lata człowiek głupieje. Tak mówią. I chyba coś w tym jest. Zamiast siedzieć przed telewizorem wymyślamy kolejne dziwaczne rzeczy. Tym razem narciarstwa biegowego nam się zachciało. Narciarstwo biegowe to może przesada, więcej tam było powolnego szurania niźli biegu. Sprzęt dość przypadkowy, całkiem wiekowy, jeszcze z poprzedniej epoki. Właściwie nic nie było wymiarowe, nic nie było takie jak trzeba, nic nie było dobrane do wzrostu. Ale było! Mimo kiepskich warunków, odwilży i śniegu lepiącego się potwornie do nart zrobiliśmy pierwsze kroki na nartach biegowych. Ot niezbyt długa wycieczka do kaplicy Św. Magdaleny k. Tworoga Małego. Ale jednak! 15 lutego 2009. Właściwie miało już nie być zimy. Śnieg wytopiło, zrobiło się całkiem ciepło. Ale nie ma żartów, luty to jest luty i basta. Po jakimś tygodniu roztopów i odwilży temperatura spadła i sypnęło śniegiem. Oczywiście już po zimowych feriach - to normalne. Świat zrobił się bajkowo biały, wszystko zostało przykr...
13 grudnia 2008. Mija właśnie dwudziesta siódma rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Znowu w TV będą pyskówki, pikiety pod domem generała, wskazywanie że gdzie oni teraz to kiedyś stało ZOMO... Puściliśmy kantem ten cały polski bajzel. Pogoda jak najbardziej spacerowa. Zimy nie ma, jesień ciągle nie daje za wygraną. Samochodem krótki podjazd do Kleszczowa i dalej w las na nogach. Droga "Starogliwicka" błotnista trochę, rozjeżdżona miejscami przez samochody wywożące drewno ze zrębów. Dało się jednak jakoś przejść, największe problemy stanowił zwyczajowy opór dzieci - bez tegoż oporu, zupełnie bezinteresownego, nasze krótkie i nieco dłuższe wypady straciły by swój specyficzny smak. Doszliśmy do wiaduktu nad koleją piaskowa - trasa niezbyt wykańczająca ale nie będę przesadzał - wszak to drugi miesiąc mojej niewyleczonej choroby. PS: Podczas ostatnich wyborów prezydenckich także maszerowaliśmy tą drogą. Doszliśmy wtedy do Rudna gdzie w miejscowej szkole, w tamtejszym punkc...
Komentarze
Prześlij komentarz
Wpisz swój komentarz...