Nagły powrót zimy w połowie kwietnia. Krokusy na Polanie Chochołowskiej przysypał śnieg. Całość bardziej przypominała jakieś fioletowe szparagi niż kwiaty. Ale też pięknie!
Broumovské stěny Pierwszy dzień naszego łazikowania po Sudetach. Jedziemy samochodem do Pasterki, małej wioski położonej u stóp Szczelińca w Górach Stołowych. Dojazd zaśnieżonymi drogami sam w sobie stanowi atrakcję a na miejscu biała zima dopada nas na całego. Parkujemy pod kościołem i kierujemy się w stronę Broumowskich Ścian czyli tego czym Góry Stołowe kontynuują się po czeskiej stronie granicy. Bąbel, wyposażony w stosowny "paszport zwierzęcia domowego", po raz pierwszy będzie za granicą. Ledwie kilka kilometrów ale zawsze. Trasa jest łatwa i w zasadzie pozbawiona porywających podejść. Wygodne drogi, latem doskonałe do jazdy na rowerze teraz przysypane śniegiem służą jako trasy do narciarstwa biegowego. Mijamy granicę państwową i wchodzimy w las poprzerastany piaskowcowymi skałami. Skalne grzyby i inne fantazyjne kształty, miejscami skał jakby więcej niźli drzew. Božanovský Špičák Mijamy Machovský Kříž, stojący na dawnej drodze z Machova do Radkowa, wkrótc...
Krótki, rowerowy trip opłotkami Gliwic. Szałsza i Żerniki. Po drodze czerwony zachód słońca, na czerwonych murach dawnego pałacyku rodziny von Groeling. Pałac w Szałszy.
Komentarze
Prześlij komentarz
Wpisz swój komentarz...