Posty

Wyświetlam posty z etykietą przyroda

Korzeniowy Dół.

Obraz
Zwiedzanie Kazimierza Dolnego rozpoczynam od chyba najbardziej znanego w tym rejonie wąwozu lessowego, Korzeniowego Dołu. Pionowe ściany z osypującego się drobnego piasku, niemal pyłu według klasyfikacji geotechnicznej, fantazyjne powykręcane korzenie drzew rosnących na krawędzi, pnie niemal zamykające się ponad głębokim parowem - wszystko to skłania do okrzyków zachwytu nad pięknem naturalnej przyrody, nad dzikim i nieucywilizowanym dziełem Matki Natury. Ale! Korzeniowy Dół jest dziełem człowieka!. Tak, choć to na pierwszy rzut oka niewiarygodne, wąwóz ten nie powstał naturalnie a jest wynikiem, owszem naturalnej, erozji powodowanej spływającymi wodami opadowymi ale zapoczątkowanej, i skutecznie wspieranej przez stulecia przez człowieka. Korzeniowy Dół to sztuczny twór zwany "glębocznicą", to wypłukany przez stulecia deszczami głęboki parów powstały w miejscu drogi. Drogi rozjeżdżonej chłopskimi wozami i zrytej końskimi kopytami. Naruszony przez człowieka grunt lessowy bardz...

Ptaki i energetyka.

Obraz
27 lipca 2009. Jak byłem smarkaczem to zastanawiałem się jak to jest że ptaki mogą siedzieć na liniach energetycznych i "ten prąd nic im nie robi". Później jakoś mi to wytłumaczono, nie pamiętam kiedy i gdzie, raczej dawno i chyba nie w szkole. Od tego czasu gdy już posiadłem tajemną wiedzę niezbyt oglądałem się za ptakami obsiadującymi "druty" linii energetycznych. Czasem jednak trafia się widok zaskakujący, zaskakujący choćby ilością żywej, ćwierkotającej biomasy na stalowych słupach i linach. Jak ten pstryknięty z końcem lipca 2009 na polach między Taciszowem a Byciną.